
Pudełko
lipiec 22, 2006Gdy byłem mały, przyniosłeś mnie w pudełku i postawiłeś w kącie. Z tego, co mi przynosiłeś, czerpałem pełnymi łapkami. I było mi dobrze – być tak. Wyglądałem znad brzegów, patrząc ciekawsko z bezpiecznego miejsca. Ale rosła we mnie zuchwałość. Wyskakiwałem, wychodziłem, uciekałem, aż zapomniałem o pudełku. Teraz mam brudne futro, połamane pazurki i nikt niczego mi nie daje. Miałczę do losu. Wszędzie, gdzie jestem, chcę stamtąd uciec.